Obieramy ananaska, przekrawamy wzdłuż na połówki i usuwamy twardy rdzeń. Każdą połóweczkę przekrawamy jeszcze w poprzek na 8 plastrów, zachowując sok, który wycieknie podczas cięcia.
Na średnim ogniu topimy masło i cukier, na dużej, stalowej lub emaliowanej patelni.
Obieramy bananki, przekrawamy je w poprzek na połówki, a następnie wzdłuż na ćwiartki.
Wrzucamy ananasa na gorące masło, smażymy na dosć dużym ogniu 1-2 minutki, a potem wrzucamy banany i smażymy jeszcze 2-3 minuty, aż owoce będą gorące.
Wlewamy na patelnię rum, podgrzewamy kilka sekund, a następnie odsuwamy się od patelni i zachowując ostrożność podpalamy alkohol długą zapałką ( na tym właśnie polega to tajemnicze flambirowanie :) ). Musimy odczekać, aż rum się wypali, potrząsając delikatnie patelnią. Wlewamy na patelnię sok z ananasa i podgrzewamy deserek jeszcze minutkę.
Przekładamy owoce na deserowe talerzyki i podajemy z bitą śmietanką lub lodami. Życzę udanej zabawy i smacznego :)